Wpadam na chwilę, w ramach akcji "pożeganie". Pewnie nie na zawsze, przynajmniej na jakiś czas. Muszę sobie wszystko poukładać i przemyśleć. A póki co wybieram się na wakacje, które też nie są takie jakie miały być, ale skoro już postanowiłam odpocząć to odpocznę choćby nie wiem co. A należy mi się po tych kilku miesiącach pracy w banku z samymi debilami, po pracy w agencji z przewagą debili, po 2 udanych sesjach, po wszystkich psychicznych przejściach i po hektolitrach wylanych ostatnio łez. Pokój po pakowaniu powoli wraca do swojego dawnego wyglądu, jakimś cudem udało mi się upchnąć pół szafy ciuchów i pół drogerii w 2 torbach, jednak problem zapakowania tego do naszego i tak dość dużego bagażnika pozostał nierozwiązany. Tata oznajmił, że palcem nie kiwnie i jak się moje rzeczy nie zmieszczą, to będę je na plecach dzwigać za samochodem. Ja się skłaniam ku przyczepce, ale obawiam się, że i to problemu nie załatwi, gdyż nie mamy haka i tak czy owak sama musiałabym ją ciągnąć. Więc odpada.

Sprawy szkolne w postaci wyboru promotora załatwione, chociaż nijak się nie widzę w roli pisarki pracy. Ale przynajmniej o seminarium się już martwić nie muszę i mogę się skupić na moim rozmyślaniu. Powie mi ktoś, czego ja zawsze muszę od życia po dupie dostawać?? Dobre dziecko jestem, uczynne ponoć, uczciwe, wszystko co robię, robię dla kogoś i co z tego mam?? To, że uśmiech znam tylko z reklam past do zębów, a to, co widzę w lustrze z dnia na dzień coraz mniej przypomina człowieka. Ale zawsze jest jakaś nadzieja, że w drodze na wakacje, podczas ostrego hamowania, wylecę przez przednią szybę i zakończę swój 21-letni żywot na przydrożnym drzewie, pod którym po jakimś czasie rodzice postawią biały krzyż i powieszą na nim zdjęcie roześmianej czarnulki. Dość romantyczna wizja, tylko szyby trochę szkoda, ale na szczęście samochód mamy ubezpieczony ;)

Tym radosnym akcentem żegnam się i życzę wszystkim dużo szczęścia :)






Wasze myśli:
16.01.2008 :: 01:58 :: 80.229.23.139

słodki...

Nio własnie maleńka dodaj notke:)
13.11.2007 :: 14:30 :: 83.21.121.219

sama-jak-palec

Co slychac? Ostatnio tak rzadko notki piszesz... Zreszta odkad pamietam :P.
09.09.2007 :: 13:32 :: 81.105.59.150

sillysausage

ehh... z czasem kiedy sie nie widzimy tylko sie oddalamy od siebie i coraz mniej o sobie wiemy i coraz bardziej odrebne mamy zycia. a szkoda.
08.09.2007 :: 19:57 :: 83.28.36.165

Pycy

Nel glowa do gory bedzie git tylko wkacu musimy uskutecznic wspolny alkocholizm:D
28.08.2007 :: 23:52 :: 83.21.13.161

ukryty

Miło, że ktos jeszcze odwiedza mojego bloga czasem :) tez sie ciesze bardzo z tego ślubu, szkoda tylko, ze rodzina nie tak bardzo... ale i tak bedzie super! Tobie za to życzę więcej optymizmu, bo widze, że coś z nim cienko u Ciebie. 3maj sie ciepło!
28.08.2007 :: 16:26 :: 91.94.190.111

maanam

problemy z pakowaniem wynikają nie jak sądzą faceci z nadmiaru a z zapobiegliwości:)
21lat, szukanie promotora, 2 prace- tyś kobieta, czy już cyborg???? przy takich ludziach popadam w kompleksy
pozdrawiam
m.
27.08.2007 :: 20:28 :: 83.29.149.185

adi

ach to kobiece pakowanie się
to naprawdę cud jak czasem potraficie do torby całą masę rzeczy upchnąć

miłego wieczorku życzę :)
ownlog.com :: Spójrz na mnie jeszcze raz...